Mate Art Accessories – Robert Przydatek

Akcesoria do Yerba Mate

O Yerba Mate z roku na rok robi się coraz głośniej. Jeszcze 10 lat temu nikt o niej nie pisał ani nie mówił. Dzisiaj natomiast pojawia się już w niemal każdym sklepie. Yerba Mate, to pochodzący głównie z Ameryki Południowej (Paragwaj, Argentyna, Urugwaj, Brazylia) napój przyrządzany z rośliny zwanej Ostrokrzew Paragwajski (Ilex paraguariensis, St.Hillaire). 

Nazwa Yerba Mate, wymyślona najprawdopodobniej przez jezuitów, pochodzi od przekształconego łacińskiego słowa herba – ziele i mati co w języku keczua oznacza tykwę, w której parzy się ziele.

Mieszkańcy regionów, gdzie występował Ostrokrzew Paragwajski (Indianie Guarani), odkryli, że roślina ta, po odpowiednim przygotowaniu może służyć jako napój o właściwościach pobudzających, zmniejszający zmęczenie, łaknienie oraz zwiększający koncentrację. Badania naukowców pokazują jednak, że lista pozytywnych właściwości Yerba Mate jest znacznie dłuższa. 

Tradycyjnie przygotowany napar z Yerba Mate pije się przez specjalną rurkę zwaną Bombilla zalewając susz temperaturą wody około 70°C w naczyniach pochodzących także z Ameryki Południowej. Takim naczyniem może być na przykład Tykwa, Porongo lub Palo Santo nazywane przez Indian Świętym Drzewem. W dzisiejszych czasach używa się także naczyń ceramicznych i szklanych przypominające wyglądem te tradycyjne.

W Polsce, jak i w innych krajach Europy rynek Yerba Mate staje się coraz większy i przyjazny. Liczba osób zainteresowanych tym napojem stale się rozrasta. To z kolei powoduje większe zainteresowanie na akcesoria do Yerba Mate. Wielu z nas, często chciałby przecież mieć swoje własne, ulubione naczynie, szczególnie jeśli byłoby niepowtarzalne. Niestety na rynku europejskim takich akcesoriów brakowało i nadal brakuje. Wszystkie sprowadzane są albo z Ameryki Południowej, albo z Chin i często nie spełniają one wymogów europejskiego społeczeństwa.

Jako pierwsza osoba w Polsce i w Europie, taką lukę, wypełnić postanowił Robert Przydatek z Mate Art Accessories, wykonujący zdobione i kolekcjonerskie Akcesoria do Yerba Mate

Czym się dokładnie zajmujesz Robert i jak to się zaczęło?

Ogólnie mówiąc, zajmuję się personalizowaniem akcesoriów do Yerba Mate. Można też powiedzieć, że zajmuje się ich ozdabianiem, wykonując na nich różnego rodzaju wzory. Kiedy kupiłem swój pierwszy zestaw do Yerba Mate, pomyślałem, że mógłbym z nim zrobić coś fajnego. Takie zwyczajne były dla mnie mało ciekawe. Zrobiłem zatem pierwszy wzór, potem dokupiłem kolejne naczynia i na nich także wykonałem wzory.

W naszej bazie twórców jesteś w kategorii metaloplastyka. Jaką techniką posługujesz się w pracy? 

Technika jakiej używam, nazywa się repusowaniem lub cyzelowaniem.

Cyzelowanie – rodzaj artystycznej obróbki plastycznej metalowych rzeźb i wyrobów rzemiosła artystycznego, wykutych, odlanych, tłoczonych lub wyoblanych.

To bardzo trudna technika wymaga ogromnej precyzji i koncentracji, oraz najważniejsze cierpliwości. Nie ma miejsca na pomyłkę. Każdy błąd widać i nie da się już go wygumkować. To jeśli chodzi o pracę w metalu. Jeśli jednak chodzi o inne materiały, to także toczenie na kole garncarskim, pirografia, rzeźbiarstwo. Jestem otwarty na wiele możliwości i nadal jestem głodny wiedzy. Lubię się uczyć nowych rzeczy. To urozmaica mi pracę. Dzięki temu nie jest monotonna.

Dla kogo tworzysz swoje dzieła?

Odbiorcami końcowymi moich prac są przede wszystkim osoby poszukujące niepospolitych akcesoriów do Yerba Mate. Niektórzy z nich to ludzie znani nam z telewizji jak Wojciech Cejrowski, czy Dariusz Chojnacki aktor teatralny i telewizyjny. Miło jest, gdy można zobaczyć ich czasami z grawerowanym przeze mnie matero. Zdarza się, że moje prace używane są przez niektóre osoby nie jako przedmioty użytkowe, ale jako przedmiot dekoracyjny.

Jakie jest zainteresowanie twoimi pracami? 

Z tego, co obserwuję, zainteresowanie jest dostatecznie duże, aby chciało mi się zajmować tym, czym się zajmuję. Otrzymuję oferty współpracy nie tylko z firm polskich, ale także zza granicy jak Wlk. Brytania, Rosja, Szwajcaria, Australia i USA. Nie wszyscy jednak znają się na procesie tworzenia takich prac i mają trochę błędne wyobrażenia. Handmade to handmade, a nie masówka z Chin. Nie da się konkurować z maszynami. Dlatego moje wyroby przeznaczone są dla osób z wyobraźnią, umiejących docenić nakład pracy, jaki trzeba włożyć w wykonanie konkretnego wyrobu. Gdybym chciał produkować masówkę, to zainwestowałbym w maszyny. Żadna produkcja masowa, nie będzie jednak miała w sobie „tego czegoś”.
Przyjrzałem się temu z bliska na jednym z targów rękodzieła w Poznaniu. Nie przypuszczałem, że nawet na takich targach można znaleźć rzeczy produkowane seryjnie, w dodatku maszynowo. Całe szczęście stoiska takie nie cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Zupełnie inaczej było ze stoiskami moich kolegów, będących w waszej bazie twórców, tutaj w Poland Handmade.
Wracając jednak do meritum. W przyszłości planujemy wraz ze Współwłaścicielką publikować na You Tube filmiki pokazujące proces tworzenia wyrobów Mate Art.

Praca twórcza wiąże się z doskonaleniem technik i procesów. Czy widzisz u siebie postęp?

Doskonalenie technik i procesów to bardzo ważna sprawa, jeżeli nie chce się być byle jakim. Ja jestem perfekcjonistą i nie wyobrażam sobie robić czegoś byle jak. Potrzebne są mi jednak bodźce. Kiedy robię podobną pracę, to nadal staram się wykonać ją lepiej niż poprzednią. Najwięcej jednak się uczę, gdy robię coś nowego i trudnego. Takie prace dają mi największą satysfakcję i zmuszają mnie do większego wysiłku, bo wiem, że może minąć bardzo długi czas, zanim znowu zabiorę się za coś podobnego. Nie lubię też być na końcu, dlatego rywalizuję sam ze sobą, podnosząc sobie co jakiś czas poprzeczkę. O postępie natomiast mówić powinny moje prace, a nie ja sam. Kiedy jednak przeglądam starsze fotografie, to widać już dużą różnicę. Cały czas jest progres. 

Widziałeś już u kogoś przedmioty, które wykonałeś?

W realu niestety jeszcze nie widziałem. Widziałem natomiast swoje prace na zdjęciach w mediach społecznościowych i naprawdę fajne to jest uczucie. Oprócz tego kilka obcych mi osób będących w moim domu i spoglądających w kierunku mojego biurka, gdzie pracuję, powiedziało „Aaaa, to Ty robisz te cudeńka?” To bardzo zabawne, że nagle stajesz przed kimś, kto widocznie obserwował Cię już wcześniej w internecie.

Czy jest coś, czego nie lubisz w swojej pracy?

Oczywiście i to nie jedno. Nie lubię rutyny, nie wygody albo gdy ktoś lub coś mi przerywa. Bólu pleców, palców, czy oczu po całym dniu pracy także nie lubię. To jednak moja wina, muszę zainwestować w lepsze stanowisko pracy. 

Na zakończenie. Czy kształciłeś się wcześniej w kierunku, w którym obecnie pracujesz?

Jestem samoukiem, a swoją wiedzę zdobywam przede wszystkim poprzez ćwiczenia praktyczne, książki lub filmy instruktażowe. Nie zaprzeczam jednak, że jeśli znalazłbym odpowiedni dla siebie kurs udoskonalający, to rozważyłbym w nim udział. 

Serdecznie dziękujemy Ci za poświęcony czas !

Robert Przydatek Mate Art Accessories – Yerba Mate Akcesoria
http://yerbamateart.pl/

0 komentarze

Napisz komentarz

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Zapraszamy! Pamiętaj, aby nie spamować oraz żeby odpowiadać z kulturą.

Dodaj komentarz